Architektura krajobrazu... Dla marzycieli i artystów

Architektura krajobrazu... Dla marzycieli i artystów
Już 24 maja w Londynie rozpocznie się wielkie święto dla wszystkich miłośników kwiatów i ogrodów. Od 1912 r. Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze co roku organizuje na terenie Royal Hospital Chelsea najpopularniejszą imprezę branżową – Chelsea Flower Show. W trakcie wystawy można zetknąć się ze światowymi trendami aranżacji ogrodów, a projektanci rywalizują między sobą o miano najlepszego architekta krajobrazu. Między innymi dlatego w tym okresie do Londynu przybywają tłumy fascynatów, wśród których znajdują się zarówno amatorzy pięknych widoków, jak i znamienici przedstawiciele tej branży. I tak samo jak w Londynie nie może zabraknąć żadnego miłośnika ogrodów, tak samo na wydziale architektury krajobrazu nie może zabraknąć miłośników projektowania. Jest to miejsce dla tych wszystkich, którzy mają pomysł, jak zmieniać i upiększać przestrzeń. Zapraszamy więc na wydział architektury krajobrazu.

Właśnie tu można stale rozwijać umiejętności kształtowania krajobrazu. Nie ulega wątpliwości, że trzeba mieć do tego rękę oraz wyobraźnię. Przydaje się też odrobina zdrowego rozsądku, by projekt nie okazał się katastrofą. Dla osób, które nie wiedzą, czym może grozić lekkomyślne podejście do tematu, polecamy czeski serial „Sąsiedzi”, a w szczególności odcinki „Woda” i „Ogród”.

Krótko mówiąc, o tragedię nie trudno. Boleśnie przekonały się o tym dwie byłe republiki byłego ZSRR, Kazachstan i Uzbekistan. Na skutek budowy kanałów odprowadzających wodę z rzek Amu-daria i Syr-daria, w przeciągu niespełna stu lat jedno z największych jezior świata – Aralskie – zmieniło się w pustynię Aral-kum! Naukowcy twierdzą, że to już nieodwracalny proces. Korzyść, jaką chciano osiągnąć, stanowiło nawodnienie innego regionu. To się, owszem, udało, ale cena okazała się bardzo wysoka. Pytanie tylko, czy dokładnie taki był plan?

 

Planowanie i myślenie

Studenci tego kierunku mają za zadanie właśnie planować, planować i jeszcze raz planować. Muszą stale przewidywać skutki swoich decyzji. Efektem planów niekiedy może być dzieło sztuki, czego przykładem niech będzie Park Skaryszewski w Warszawie. Jeszcze w XIX wieku stanowił pastwisko dla krów, by już na początku XX stulecia stać się jednym z piękniejszych polskich ogrodów. Dzieła tego dokonał Franciszek Szanior. W podobny sposób każdy student może zaprojektować nie tylko ogrody i miasta, ale także swoją przyszłość, a to wszystko dzięki podejmowaniu przemyślanych decyzji.

Na początku należy jednak postawić sobie pytanie, czy na pewno to właśnie chce się robić w życiu. Praca architekta krajobrazu to m.in.:
● pielęgnowanie,
● zagospodarowywanie,
● inwentaryzowanie,
● budowanie,
● projektowanie obiektów architektury krajobrazu.

To praca zarówno w biurze, jak i na świeżym powietrzu. To zajęcie dla osób, które mają wyczucie estetyczne, chęć do działania, wrażliwość na piękno i rozwiniętą wyobraźnie. To także miejsce dla tych, którzy potrafią pracować z zespołem ludzi i wiedzą, jak prezentować swoje pomysły, dla osób potrafiących inspirować innych, a także nimi zarządzać. Jednocześnie to zawód dla tych, którzy nie boją się pobrudzić sobie rąk i zmęczyć pracą fizyczną. Jeśli masz to wszystko i nic Cię nie zniechęca, to jesteś w połowie drogi do sukcesu. Teraz czas na kilka słów o samej edukacji.

 

Papierek w kieszeni, a w głowie pełno wiedzy

Są zawody, w których to umiejętności stanowią podstawowe kryterium, umożliwiające ocenę wartości danego pracownika i podjęcie satysfakcjonującej pracy. Jeśli chodzi o zatrudnienie dla architekta krajobrazu – umiejętności nie wystarczą, potrzebny jest dyplom. Niewiele osób poważnie potraktuje kogoś nawet z olbrzymią wiedzą, ale bez potwierdzającego ją dokumentu.

Co więcej, uprawnienia inżyniera architektury krajobrazu nabywa się po dwóch latach pracy w zawodzie, ale w sprawach skomplikowanych, związanych np. z budownictwem lub zbiornikami wodnymi, i tak trzeba się podpierać opinią specjalistów z konkretnej dziedziny.

Żeby przejść tę całą ścieżkę, najpierw trzeba jednak wybrać odpowiednią szkołę, a następnie ją… skończyć. Do wyboru jest cały przekrój uczelni. Mogą być politechniki, akademie, uniwersytety i prywatne wyższe uczelnie. W zasadzie w każdym większym mieście w Polsce można studiować opisywany kierunek.

Z dostaniem się na uczelnie nie powinno być większych problemów. W porównaniu z innymi popularnymi kierunkami ten nie jest aż tak bardzo oblegany. W rekrutacji sezonu 2015/16 na Politechnice Krakowskiej o jeden indeks tego wydziału starało się średnio 1,73 kandydata. Z pewnością trzeba się jednak dobrze przygotować na egzamin z rysunku.

Studia I stopnia realizowane są bez podziału na specjalności. Na Politechnice Białostockiej wszyscy zdobywają wiedzę z zakresu kształtowania terenów zieleni (Uniwersytet Opolski oraz warszawska SGGW nazywają to po prostu: architekturą krajobrazu). Po siedmiu semestrach przychodzi czas na obronę pracy dyplomowej i podjęcie studiów II stopnia. Tu czasami pojawiają się specjalności, ale przeważnie wszystko ciągle „kręci się” po prostu wokół projektowania i urządzania krajobrazu. Ponieważ jednak mówimy o interdyscyplinarnym kierunku, więc należy też spodziewać się całego przekroju przeróżnych przedmiotów. Studenci znajdą tutaj m.in.: matematykę, geometrię wykreślną, biologię, ekologię, historię sztuki, rysunek i rzeźbę, fizjografię, gleboznawstwo, budownictwo, geodezję, prawo, ekonomię, budowanie, projektowanie i pielęgnowanie obiektów architektury krajobrazu, grafikę inżynierską, szatę roślin i fauny… To wszystko na studiach inżynierskich, bo magisterskie zostaną wzbogacone m.in. o socjologię, inżynierię krajobrazu i planowanie przestrzenne. Po pięciu latach student powinien mieć więc głowę pełną wiedzy z każdego zakresu.

 

Na rynku pracy

Studia na tym kierunku to miejsce dla fascynatów i ludzi z wizją. Podobnie sytuacja prezentuje się na rynku pracy. Trzeba naprawdę bardzo chcieć, żeby pracować w tym zawodzie i być usatysfakcjonowanym. Ofert pracy, niestety, nie ma dużo, często na umowę zlecenie lub o dzieło. O zatrudnienie stałe już trudniej. Wiele osób narzeka na niskie zarobki. Według portalu wynagrodzenia.pl, mediana zarobków w tym zawodzie wynosi 3150 zł brutto.

Podobno większość absolwentów nie pracuje więc w swoim zawodzie. Nabyte umiejętności traktują raczej jako hobby lub sposób na dodatkowy zarobek, raz na jakiś czas. Ci, którym udało się znaleźć pracę na stałe, przeważnie są jednak zadowoleni, bo robią to, co lubią. Pewnym pocieszeniem może być fakt, że w Polsce profesja ta powoli zaczyna być jednak coraz bardziej doceniana, a co za tym idzie – za jakiś czas rynek może upomnieć się o architektów krajobrazów, dając im pracę przy projektowaniu, parków, ogrodów, lasów, przestrzeni gminnych czy też nawet całych województw. Na to jednak… trzeba jeszcze poczekać i – mając w głowie wizję tego, jak można zmieniać otoczenie – dalej rozwijać się w tym kierunku.

 

Podsumowanie

Architektura krajobrazu to z pewnością ciekawy kierunek. Chwalą go wszyscy, którym bardzo podoba się ta tematyka. Mają wprawdzie świadomość, że może nie dać im w przyszłości głównego źródło utrzymania, ale cieszą się, że zdobywają wiedzę i rozwijają się w dziedzinie, którą lubią. Narzekają głównie ci, którzy są rozczarowani rzeczywistością.

Faktycznie, sytuacja zawodowa jest tu skomplikowana i niełatwa. Jeśli więc ktoś chce iść na architekturę krajobrazu, by zarabiać dobre pieniądze, lepiej niech poszuka innych, dużo lepiej płatnych zawodów. Jeśli natomiast motywacją jest rozwój artystyczny – a architektura krajobrazu to niewątpliwie sztuka, dokonany wybór powinien być strzałem w dziesiątkę i szansą na zabłyśnięcie.

Nawet na Chelsea Flower Show w Londynie.