Cherchez la femme Pierre Omidyar - lider innowacji

Cherchez la femme Pierre Omidyar - lider innowacji
O tych, co przekuli innowacyjne wizje w biznesowy sukces W polskim życiu publicznym coraz częściej używanym słowem jest odmieniany na wszystkie sposoby wyraz "innowacje". I tak powinno być przez najbliższe lata, bo ambicją naszego kraju jest spektakularny awans do grona państw o gospodarce kreatywnej, tworzącej własne produkty i marki, znane i szanowane w świecie.
CV: Pierre Omidyar
Data urodzenia: 21 czerwca 1967, Paryż
Adres zamieszkania: Henderson, stan Nevada, USA
Obywatelstwo: amerykańskie
Stan cywilny: żonaty, troje dzieci
Majątek: 9 mld dolarów (stan na czerwiec 2015 r.)
Kontakt: info@omidyargroup.com
Wykształcenie: The Potomac School w McLean (stan
Wirginia); St. Andrew’s Episcopal School w Potomac
(stan Maryland); Tufts University w Medford/
Somerville (stan Massachusetts)
Doświadczenie zawodowe: przed 1991 r. – firma
Claris (Apple); od 1991 r. – Ink Development,
potem General Magic; od 1996 r. – eBay; od 2004 r.
– Omidyar Network
Dodatkowe osiągnięcia: tytuł przedsiębiorcy roku
w USA (1999 r.)
Zainteresowania: mass media, wolności
obywatelskie, polityka

To Wy, młodzi Czytelnicy MT, macie tego dokonać! Żeby Was natchnąć dobrymi przykładami, co miesiąc przedstawiamy reprezentantów czołówki światowych liderów innowacji. Najczęściej byli oni jeszcze w wieku szkolnym lub studenckim, gdy w ich głowach rodziły się śmiałe pomysły skutkujące później powstaniem superproduktów, wielkich brandów i fantastycznych fortun.

To oni kształtują cywilizację technologiczną. To bohaterowie naszych czasów. Projekt, który zrobił z niego miliardera, zaczął rozwijać po godzinach, gdy pracował na pełnym etacie w zupełnie innej firmie. Pierre Omidyar jest więc w redakcyjnym cyklu postacią nietypową, gdyż większość "naszych idoli" od samego początku całkowicie poświęcała się dziełu swojego życia i dopiero po zdobyciu majątku znajdowała sobie inne zajęcia.

Urodził się we Francji, w rodzinie wykształconych imigrantów z Iranu. A skoro miał takie korzenie, to opowiadając o jego największym sukcesie życiowym, można użyć znanego francuskiego powiedzonka "Cherchez la femme!" ("Szukajcie kobiety!" - jeśli nie widać wyraźnie przyczyny jakiejś sprawy). "Sprawczynią" bowiem związanej z Omidyarem Auction Web (czyli popularnego na całym świecie eBaya) była ponoć ówczesna narzeczona Pierre'a. Lubiła robić zakupy w Internecie, ale brakowało jej tam miejsca, w którym mogłaby się wymieniać rzeczami z innymi - a przede wszystkim sprzedawać kolekcjonerskie pojemniki na cukierki firmy Pez (2). To ona właśnie miała namawiać swojego partnera do stworzenia takiej strony w Sieci.

Serwis dla amatorów zepsutych wskaźników

Rodzice Pierre'a przenieśli się do Stanów Zjednoczonych, gdy ten był dzieckiem. Wylądowali w Baltimore, gdzie chłopiec uległ fascynacji komputerami. Dyrektor szkoły, do której uczęszczał, zlecił mu nawet napisanie programu do wypełniania i drukowania kart do bibliotecznego katalogu. I na dodatek zapłacił za wykonaną pracę - 6 dolarów za godzinę!

Pojemniki po cukierkach Pez
2. Pojemniki po cukierkach Pez

W 1988 r. ukończył studia informatyczne na Tufts University, niedaleko Bostonu. Pracował przez pewien czas w firmie Claris, powiązanej z Apple. W 1991 r. wraz z trzema kolegami założył firmę Ink Development, która zajmowała się tworzeniem środowiska pracy dla użytkowników komputerów preferujących tablety i rysiki zamiast myszek i klawiatur. Na tablety i urządzenia przenośne było wtedy nieco za wcześnie, ale owocem ich pracy, czyli stroną przeznaczoną dla handlujących w sieci - Shop, zainteresował się Microsoft. Po przejęciu projektu potentat jednak go nie rozwijał.

Trzy lata później Omidyar przeprowadził się do Kalifornii i rozpoczął pracę dla firmy General Magic, w której projektował strony internetowe. 4 września 1995 r. ruszył Auction Web (3), protoplasta eBaya. Był to serwis aukcyjny, a nie sklep.

Anegdota opowiada, że jedną z pierwszych rzeczy, jaka została sprzedana na Auction Web, był niedziałający wskaźnik laserowy. Omidyara zadziwiło, że ktoś coś takiego w ogóle chce kupić. Miał więc napisać e-maila do nabywcy, z pytaniem, czy na pewno chciał kupić zepsutą rzecz. Ten odparł, że owszem. Bo jest zbieraczem zepsutych wskaźników. Sukces platformy aukcyjnej przyszedł szybko i był oszałamiający.

Pierwsza wersja strony Auction Web
3. Pierwsza wersja strony Auction Web

Już w 1996 r. na Auction Web przeprowadzono ćwierć miliona aukcji, w następnym roku - dwa miliony. Omidyar postanowił zmienić nazwę. Pisał kod serwisu pod szyldem własnej firmy Echo Bay Technology Group. Taką właśnie domenę (echobay.com) chciał zarejestrować dla swojej platformy aukcyjnej. Okazało się jednak, że była już zajęta (nomen omen - przez kopalnie złota). Skrócił więc nazwę i tak powstał eBay.com (4).

System aukcyjny opierał się początkowo na wzajemnym zaufaniu. Ludzie po prostu przekazywali sobie rzeczy i pieniądze. Wszelkie reklamacje trafiały na skrzynkę Omidyara, który starał się polubownie rozwiązywać występujące spory. Pierwsze, dość idealistyczne założenia, wynikające z przekonania, że człowiek jest dobry i nie oszukuje, dość szybko trzeba było jednak zweryfikować.

W 1996 r. wprowadzono system opinii zwrotnych, dzięki którym można było dowiedzieć się więcej o kupującym i sprzedającym oraz poznać historię ich transakcji. Platforma aukcyjna powstała i rozwijała się, gdy Pierre był jeszcze etatowym pracownikiem General Magic. Pobierał drobną opłatę za każdą transakcję. Wkrótce jego dochody z nowego biznesu stały się wyższe niż pensja, którą wypłacał mu pracodawca. Po dziewięciu miesiącach odszedł więc z posady w firmie, aby w całości poświęcić się własnemu biznesowi.

Pierre Omidyar w czasach, gdy zakładał ebaya
4. Pierre Omidyar w czasach, gdy zakładał ebaya

Jak przystało na epokę dotcom-ów, serwis eBay trafił szybko, bo w 1998 r., na NASDAQ, czyli pozagiełdowy, regulowany rynek akcji. Omidyar i jego pozyskany w 1996 r. wspólnik Jeffrey Skoll stali się miliarderami. Po giełdowym debiucie do zespołu dołączyła, jako prezes, Meg Whitman, doświadczona menedżer, która pracowała wcześniej z najbardziej znanymi markami świata (Procter&Gamble, Hasbro, Walt Disney). Jej wkład w dalszy rozwój firmy stał się ogromny.

eBay wkroczył na kolejne obszary biznesowe (np. eBay motors) oraz geograficzne (do Wielkiej Brytanii, Niemiec i Australii). Kolejne lata to ciągły przyrost użytkowników i pracowników (a co za tym idzie dochodu i zysków). Zwiększa się obszar działania platformy, która połyka rynki w innych krajach. Od początku XXI wieku eBay zaczyna też wchłaniać inne firmy - PayPal, Half.com, Rent. com, IBazar itd. Obecnie eBay to kilkanaście tysięcy pracowników i miliardy dolarów przychodów rocznie (5).

Główna siedziba eBaya
5. Główna siedziba eBaya

Kapitalizm filantropijny

Jak widać, bogactwo i sukces przyszły bardzo szybko. Po tym jak Meg Whitman przejęła stronę biznesową eBaya, Pierre przestał się mocno angażować w dalszy rozwój swojego dziecka. Od lat koncentruje się na wydawaniu własnego majątku na cele charytatywne i różne inne pomysły mające raczej "wyższy" niż biznesowy cel (oczywiście nie tylko, bo zainwestował np. w ośrodek wypoczynkowy Montage Resort and Spa w Laguna Beach, w Kalifornii). Przez lata stopniowo przekazywał swoje eBay'owe akcje na konto charytatywnego funduszu inwestycyjnego Omidyar Network, który założył w 2004 r.

Wspomaga technologiczne inkubatory w Afryce, nowe formy ekologicznej produkcji mięsa wołowego na Hawajach oraz organizację Humanity United, która działa m.in. na rzecz ograniczenia handlu ludźmi. Wachlarz zainteresowań Omidyara jest ogromny. Promuje organizacje zajmujące się udzielaniem mikropożyczek na rozpoczęcie własnego biznesu i walczące ze współczesnym niewolnictwem.

Przekazuje pieniądze tym fundacjom, które zajmują się patrzeniem na ręce władzom czy prowadzącym niezależne media. Fundusz stworzony przez małżeństwa Omidyarów zainwestował też 200 tys. dolarów w polską fundację ePaństwo, wydawcę serwisu ePaństwo.net oraz Sejmometr.pl.

Omidyar Network działa jak spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która inwestuje - samodzielnie bądź z innymi firmami i korporacjami - w komercyjne przedsięwzięcia mające przynosić zyski. W ten sposób stara się pomnożyć powierzone jej pieniądze. Wypracowane przychody przekazuje jako granty na realizację promowanych przez Omidyara akcji charytatywnych.

Pierre z żoną Pam
6. Pierre z żoną Pam

Pierre Omidyar przyłączył się do inicjatywy The Giving Pledge, zapoczątkowanej przez Billa Gatesa oraz Warrena E. Buffeta. Polega ona na wprowadzaniu w życie idei rozdania na cele charytatywne co najmniej połowy swojego majątku. Wyjaśniał jednak, że decyzję o rozdaniu większej części swoich pieniędzy podjął na długo przed tym, nim poprosili go o to Gates i Buffet, jeszcze w roku 2000. Jedną z jego głośnych decyzji była ta, mówiąca, że nie zamierza przekazywać w spadku majątku swoim dzieciom. Zarówno on, jak i jego żona Pam (6), pamiętna "współzałożycielka" eBaya, twierdzą bowiem, że mają o wiele za dużo pieniędzy niż jest to potrzebne ich rodzinie.

Walka o wolne media

Od dłuższego czasu Omidyar interesuje się również mediami. Otwarcie mówił o tym, że niepokoi go stan wolności prasy, nie tylko w USA, ale i na świecie. Grupa mediowa First Look Media - którą powołał w 2013 r. pod wrażeniem Wikileaks i późniejszych rewelacji Edwarda Snowdena - ma działać przede wszystkim w Internecie. Dziennikarze mają rekrutować się w pierwszej kolejności z tych kręgów, które zdecydowały o ujawnieniu kulis amerykańskich programów inwigilacyjnych. Plany zakładały utworzenie platformy, gdzie publikowane będą materiały z zakresu dziennikarstwa politycznego oraz śledczego.

Duży nacisk miał zostać położony m.in. na kwestie prywatności, bezpieczeństwa, a także obrony praw obywatelskich. Omidyar przeznaczył na niego 250 mln dolarów, jednak nie planuje czerpać z tego zysków. Chce, aby pozyskiwane środki były w całości przeznaczane na rozwój oraz wynagrodzenia dla dziennikarzy.

W 2014 r. pod pieczą grupy Omidyara powstał magazyn internetowy "The Intercept". Jednym z członków zespołu został Glenn Greenwald, dziennikarz śledczy, który na łamach "Guardiana" publikował artykuły na podstawie informacji pochodzących od Edwarda Snowdena. Pracują tu również inni znani śledczy dziennikarze, m.in. Laura Poitras, Jeremy Scahill, Dan Froomkin, John Temple i Jay Rosen. Wiadomo, że wcześniej Omidyar rozważał zakup "Washington Post". Jednak ta zasłużona gazeta ostatecznie trafiła w ręce Jeffa Bezosa, szefa Amazona, innego giganta e-commerce.

Nasz idol z Arianną Huffington - założycielką "Huffington Post"
7. Nasz idol z Arianną Huffington – założycielką „Huffington Post”

Nasz bohater próbuje też ożywić lokalną prasę. Na Hawajach, gdzie obecnie mieszka, uruchomił projekt Peer News, który wydaje od maja ubiegłego roku gazetę "Honolulu Civil Beat". Na wyspy ściągnął Johna Temple'a, byłego naczelnego jednego z najsłynniejszych lokalnych amerykańskich dzienników "The Rocky Mountain News". Kryzys na rynku mediów spowodował, że w 2009 r. gazeta - po ponad 150 latach - przestała się ukazywać. "Honolulu Civil Beat" jest gazetą dostępną wyłącznie w Internecie. Nie ma w niej reklam, utrzymuje się z abonamentu - 19,99 dolarów za miesiąc. Niedawno wydawca nawiązał też współpracę ze znanym serwisem "Huffington Post" Arianny Huffington (7).

Zarówno jego działalność charytatywna, jak też pomoc wolnym mediom nie polegają jednak na rozdawaniu pieniędzy. Jak wielu bogaczy z dziedziny nowych technologii, którzy do wielkiego majątku doszli własną pracą i pomysłami, Omidyar stara się raczej inwestować, a nie rozdawać.

"Pewnego dnia dotarło do mnie, że z człowieka bogatego stałem się bogaczem," wspominał Pierre w jednej z publikowanych wypowiedzi. "OK, nawet nie tyle bogaczem, ile obrzydliwie bogatym człowiekiem. Gdy staje się dla ciebie jasne, że stać cię na kupno nie jednego luksusowego auta, ale że możesz nabyć wszystkie najdroższe samochody świata, już nic nie wydaje ci się interesujące."

Dlatego od lat wydaje pieniądze nie na luksusowe limuzyny czy najnowsze typy jachtów pełnomorskich, tylko na rzeczy z zupełnie innej półki.

Mirosław Usidus