Sokół – pomnik motoryzacji

Sokół – pomnik motoryzacji
Narodziny legendy polskiej motoryzacji nie były łatwe. „Dom”, w którym Sokół przyszedł na świat, był biedny, a Europa leczyła rany po największej i najokrutniejszej wojnie ze znanych ówcześnie w historii. Brakowało zaplecza, kadry inżynierskiej i czasu. Pierwszy seryjnie produkowany polski motocykl, CWS M55, całkowicie zawiódł nadzieję, jaką pokładało w nim wojsko. Jednak już jego następca, Sokół, stał się jedną z najbardziej pożądanych marek, jakiej poszukują kolekcjonerzy motocykli – i to na całym świecie.

Trudne początki

Choroba wieku dziecięcego – rynek motoryzacyjny cierpi na nią do dziś. Przecież mimo bardzo wymagających testów przeprowadzanych na prototypach, nowe modele samochodów i motocykli, szczególnie tych zbudowanych na silnikach opracowywanych od podstaw, wracają czasem na przeglądy w ramach tzw. zmasowanych „akcji serwisowych”. Okazuje się np., że po kilkunastu miesiącach zwykłego użytkowania jakiegoś modelu samochodu, w pojedynczym egzemplarzu z określonej partii produkcyjnej pęka ważna śrubka i szybko zapada decyzja o jej wymianie we wszystkich tego rodzaju pojazdach, jakie w danym okresie zeszły z taśm produkcyjnych. Blisko sto lat temu działo się bardzo podobnie

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. młode państwo polskie było słabe i biedne, ale miało silnego ducha. Wojsko po zakończeniu I wojny światowej – przez ówczesnych zwanej jeszcze „wielką wojną” – używało głównie amerykańskich motocykli Indian oraz Harley-Davidson. Armia chciała mieć jednak motocykl rodzimej produkcji, aby w razie potrzeby rynek wewnętrzny mógł zapewnić jego dostawy i serwis. Miała to być maszyna z bocznym wózkiem, wytrzymała i niezawodna. Zadanie zlecono Centralnym Warsztatom Samochodowym (CWS), wchodzącym w skład Państwowych Zakładów Inżynierii (PZInż). Szybko opracowany projekt motocykla CWS M55 wzorowany był na ramie Harleya-Davidsona i silniku Indiana. Po pewnym czasie producent zdecydował się wprawdzie na kilka drobnych ruchów, mających na celu poprawę wizerunku maszyny, jednak był to tylko kamuflaż – pierwszy polski seryjnie produkowany motocykl nie był wzorem do naśladowania.

Sokół 125 - powojenna konstrukcja nazwą nawiązująca do chlubnej przeszłości. arch. A. Skoczeń.jpg
Sokół 125 - powojenna konstrukcja nazwą nawiązująca do chlubnej przeszłości (arch. A. Skoczeń)

Uczyć się na błędach

Mimo porażki, jaką był CWS M55, wojsko wciąż chciało mieć swój motocykl. Ciężki na ciężkie czasy, przeznaczony do jazdy w trudnych warunkach terenowych i zbudowany w taki sposób, żeby prosty i niewykształcony żołnierz, który potrafi zepsuć wszystko, nowego polskiego motocykla zepsuć nie umiał. Prace nad nowym projektem rozpoczęły się jeszcze w okresie produkcji CWS M55 w PZInż, a głównym konstruktorem został inż. Zygmunt Okołów. Seryjna produkcja nowego jednośladu, nazwanego CWS M111, wzorowanego ponownie na amerykańskich motocyklach, ruszyła w 1933 r. Trzy lata później najsłynniejszy w historii polski motocykl ochrzczono bardziej chwytliwą nazwą – Sokół 1000.

Sokół 1000 (arch. A. Skoczeń)
Sokół 1000 (arch. A. Skoczeń)

Narodziny legendy

Sokół 1000 napędzany był dwucylindrowym, czterosuwowym silnikiem w układzie V, o pojemności 955 cm3 i mocy 22 KM. Sprzęgło ponownie znalazło się pod stopą, a trzybiegowa skrzynia biegów obsługiwana była ręcznie. Maszyna solo, bez wózka bocznego, rozpędzała się do 100 km/godz. Pojazd był ciężki i ważył 270 kg, a z wózkiem bocznym grubo ponad 370 kg. Na wózku można było zamontować skrzynię towarową, a nawet karabin przeciwlotniczy, co jeszcze podnosiło wagę, jednak taki właśnie ciężarowiec spełniał oczekiwania wojskowych. Pojawiły się pomysły wyprodukowania bardziej uterenowionych wersji, w tym motocykla wyposażonego w trzecie dodatkowe koło w jednej linii czy napęd wózka bocznego. Wojsko postawiło jednak na inny kierunek rozwoju marki Sokół.

Sokół 600

Już podczas początkowego okresu produkcji CWS M111 trwały prace nad stworzeniem lżejszego i bardziej uniwersalnego motocykla, który w 1936 r. objawił się światu jako Sokół 600 RT M211. W dopisku RT pierwsza litera odnosiła się do nazwiska głównego konstruktora, Tadeusza Rudawskiego, a druga do turystyki (Rudawski Turystyczny). M – to motocykl, nr 2 (211), gdyż pierwszym Sokołem był, jak pamiętamy, CWS M111.

Sokół 600 z wózkiem bocznym
Sokół 600 z wózkiem bocznym (arch. A.Skoczeń)

Ta maszyna o pojemności 575 cm3 i mocy 15 KM, tym razem jednocylindrowa, w większej liczbie egzemplarzy niż Sokół 1000 trafi ć już miała w ręce indywidualnych odbiorców. Motocykl bez wózka ważył tylko 170 kg, rozpędzał się do prędkości 110 km/godz., przy apetycie na paliwo w okolicach 4 l/100 km. Władze, dbając o rozwój motoryzacji, wprowadziły nawet możliwość odliczenia 20% ceny zakupu Sokoła od podatku dochodowego. W prasie pojawiły się reklamy podkreślające w patriotycznym tonie, że turystyczno-sportowa „sześćsetka” jest produktem krajowym, a więc wysokiej jakości. I faktycznie, z Sokoła 600 Polacy mogli być dumni, gdyż wygrywał wiele zawodów i konkurencji z udziałem motocykli zagranicznych, w tym konkursy na najładniejszy motocykl.

Sokół 600 z jedną kanapą  (arch. A.Skoczeń)

Sokół 500

Słuszny kierunek zorientowany na poprawienie osiągów przy obniżaniu masy był nadal kontynuowany i w kolejnych latach trwały prace nad wprowadzeniem do produkcji  Sokoła 500 M311 oraz Sokoła 200 M411.

Niestety, plany związane z Sokołem 500 pokrzyżował wybuch II wojny światowej. Powstały tylko trzy egzemplarze testowe, które jednak istnieją do dziś (!) i są prawdziwymi białymi krukami o niebotycznej wartości.

Sokół 200 miał nieco więcej szczęścia. Latem 1939 r. ruszyła seryjna produkcja tego jednocylindrowca zaprojektowanego przez Rudawskiego. Bardzo lekka (101 kg), dwusuwowa maszyna o mocy silnika 7 KM, rozwijała prędkość do 85 km/godz., spalając przy tym zaledwie 3 l benzyny na 100 km. Miał to być model rewolucyjny – produkowany w dużej liczbie egzemplarzy, a przez to tani, niezawodny, ładny i ekonomiczny. Referencje miał doskonałe – o jednym z wyczynów z udziałem tego motocykla, mającym miejsce 17 sierpnia 1939 r., do dziś krążą legendy. Tamtego dnia konstruktor Tadeusz Rudawski na Sokole 200, w towarzystwie kilku kolegów dosiadających Sokoły 600, ścieżką dla pieszych turystów wjechał na szczyt Kasprowego Wierchu! Bardzo możliwe, że była to pierwsza na świecie wyprawa enduro.

Wiele wskazywało na to, że Polska będzie mogła szczycić się swoją własną, renomowaną marką jednośladów, a nazwa Sokół zacznie być wymieniana z dumą obok Harleya Davidsona, BMW czy brytyjskiego Triumpha. Wybuch II wojny światowej zakończył jednak produkcję motocykli Sokół. W nowej, powojennej rzeczywistości inspiracje czerpane z Zachodu były zaś już bardzo niemile widziane