Słoneczna energia plug-in. Fotowoltaiczne zrób to sam
Na przykład niewielkie panele do łatwej instalacji na balkonie lub w patio i można podłączyć je zwykłą wtyczką. Produkują tyle energii, by naładować laptopa lub uruchomić małą lodówkę, ale w wielu okolicznościach mogłoby to być wygodniejsze niż korzystanie z sieci. „New York Times” pisał o sprzedawanych w Niemczech pojedynczych panelach w cenie od 200 euro za zestaw. Według gazety, w całych Niemczech zainstalowano już ponad pół miliona takich systemów. Ich popularność rośnie także z powodu nowych przepisów, które złagodziły zasady dotyczące instalacji paneli słonecznych na własną rękę. Tego typu minisystemy solarne, znane również jako systemy typu plug-in, opierają się na kierowaniu prądu stałego generowanego przez panele do inwertera, gdzie przekształcany jest w prąd przemienny. Po podłączeniu do sieci mogą zasilać w energię elektryczną dom.
Raport firmy konsultingowej Wood Mackenzie z czerwca 2023 r. wykazywał, że prawie połowa kosztów systemu solarnego w domu to koszty związane z samą instalacją, wynajęciem i pracą fachowców z firm zajmujących się podłączeniem i konfiguracją. Wynika z tego, że samodzielna instalacja paneli fotowoltaicznych mogłaby zaoszczędzić teoretycznie nawet połowę wydatków.
Oprócz chińskich, które dominują na rynku w Europie Zachodniej ze względu na niższe ceny, niektóre panele słoneczne sprzedawane w Niemczech są produkowane przez europejskie firmy. Jednym z niemieckich startupów oferujących ten produkt jest SolaGo, który sprzedaje zarówno dachowe panele słoneczne, jak też wersje plug-in do samodzielnego montażu.
Oferowany przez firmę zestaw paneli do samodzielnej instalacji na balkonie ma 800 watów mocy, jest sterowany smartfonem i ma dwudziestopięcioletnią gwarancję. Panele te to cienkowarstwowe półogniwa monokrystaliczne o nominalnej sprawności fotowoltaicznej 23 proc. Inwerter/falownik wytwarza prąd przemienny 50 Hz o napięciu 230 woltów. Energia może być produkowana on-grid, czyli trafiać do sieci energetycznej, lub też off-grid, czyli do zasilania konkretnych
urządzeń lub ładowania magazynów energii.
W Polsce zgodnie z prawem możemy samodzielnie instalować panele fotowoltaiczne na swój własny użytek. Nie jest nam do tego potrzebny certyfikat dla instalatorów systemów fotowoltaicznych wydawany przez Urząd Dozoru Technicznego. Jednocześnie jednak zasada ogólna jest taka, że przy samodzielnym montażu trzeba poinformować o tym fakcie dostawcę energii, a instalacja fotowoltaiczna musi być zaprojektowana przez osobę z uprawnieniami budowlanymi do projektowania, która ma specjalizację z instalacji w zakresie sieci, urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych. Podłączenie do sieci wymaga też osoby z odpowiednimi uprawnieniami elektrycznymi, co zostanie zweryfikowane przez dostawcę energii. Sprawdza się to w momencie odbioru i przyłączenia mikroinstalacji do sieci energetycznej, kiedy montowany jest specjalny licznik dwustronny. Jednak, jeśli nie podłączamy paneli typu podobnego do SolaGo do sieci, a pracują one off-grid, zasilając np. prywatnego laptopa czy ładując powerbank, wszystkie te formalności są chyba zbędne. Jednak w sytuacji, gdy podłączenie takich urządzeń do sieci i tak wiąże się z zaangażowaniem fachowców i osób o określonych uprawnieniach, ich upowszechnienie stoi pod znakiem zapytania.
Mirosław Usidus