Zaczynasz od bycia najbogatszym Chińczykiem, a potem już idzie – William Ding Lei
William Ding Lei urodził się pierwszego października 1971 roku w Fenghua, w chińskiej prowincji Zhejiang. Podobno jako młody człowiek Ding marzył o byciu doskonałym inżynierem mechanikiem, nawet wynalazcą. Jego bohaterami byli Thomas Edison i Albert Einstein. W wieku trzynastu lat dał się poznać jako osoba o wielkim zainteresowaniu elektroniką. Trzy lata później potrafił już złożyć z części kilka radiotelefonów na tranzystorach.
Studiował w Chińskim Uniwersytecie Nauk Elektronicznych i Technologii w Chengdu, który ukończył z tytułem licencjata inżynierii telekomunikacyjnej. Studentem był pilnym. Dużo czytał. „Często zadawał dziwne pytania”, wspomina w jednym z artykułów o miliarderze Feng Lin, opiekun Dinga podczas pisania pracy dyplomowej. Sam Ding twierdził, że na studiach nauczył się przede wszystkim tego, jak się szybko i dobrze uczyć. Nauczył się też m.in. pisać programy komputerowe i oprogramowanie.
Wejście do gry
Po ukończeniu studiów Ding pracował w lokalnym urzędzie telekomunikacyjnym w Ningbo, a potem w chińskim oddziale amerykańskiej firmy software’owej Sybase w Guangzhou. Nie trwało to długo, bo wkrótce założył własną firmę NetEase, której pierwotnym celem była produkcja gier online. Był czerwiec 1997 roku. W tym samym czasie założył też 163.com, dwujęzyczną usługę e-mailingową, która pomogła spopularyzować Internet w Chinach, a jej nazwa pochodzi od numerów, które ludzie musieli wybrać, aby połączyć swój modem z Internetem w erze modemów ISDN w latach 90. 163.com stało się również popularną wyszukiwarką przyciągającą w 1999 roku ponad milion użytkowników.
W 2000 roku chiński rząd zakazał sprzedaży konsol do gier ze względu na obawy o zdrowie publiczne. Zakaz ten skutkował wzmocnieniem branży gier online. Życie graczy i nie tylko zaczęło skupiać się kafejkach internetowych, w których nie tylko się spotykali i grali, ale nawet w pewnym sensie walczyli z systemem i cenzurą. Wszystko to było potężnym bodźcem rozwojowym dla NetEase (1). W 2001 r. firma udostępniła graczom najpopularniejszą chyba swoją produkcję, „Fantasy Westward Journey”, grę inspirowaną XVI-wieczną chińską powieścią, która miała 310 milionów zarejestrowanych użytkowników w 2015 roku. Do 2016 roku powstała po latach mobilna wersja „Fantasy Westward Journey” i zarobiła w samych Chinach 800 milionów dolarów. Nieźle, biorąc pod uwagę, że był to rok, w którym świat opanowała gorączka Pokémon Go.
W krótkim czasie firma Dinga przeobraziła się z kilkunastoosobowego zespołu w przedsiębiorstwo z setkami pracowników. On sam szybko się wzbogacił, stając się ponoć najbogatszą osobą w ChRL w 2003 roku, kiedy miał „zaledwie” 2,95 miliarda dolarów. To się oczywiście potem zmieniło – w 2019 był dziesiąty na liście najbogatszych Chińczyków z szesnastoma miliardami dolarów majątku.
Nic dziwnego, że już wtedy, właściwie na samym początku działalności, tak szybko rósł jego majątek, skoro wartość akcji spółki na amerykańskiej giełdzie Nasdaq wzrosła z 95 centów w styczniu 2002 roku do 70 dolarów w ciągu półtora roku. Ten sukces firmy Dinga na amerykańskim rynku papierów wartościowych był niczym wzniesienie się na szczyt kolejki górskiej po gwałtownym upadku. Na przełomie 1999/2000 firma zadebiutowała na giełdzie Nasdaq i pozyskała od razu 70 milionów dolarów. Kontrowersje pojawiły się jednak w 2001 roku, gdy okazało się, że NetEase angażowało się w kreatywną księgowość i złożenie fałszywego raportu o swoich przychodach w 2000 roku. To spowodowało zawieszenie notowań akcji firmy Dinga na cztery miesiące. Gdy jej akcje zostały ponownie wprowadzone do obrotu po wspomnianej cenie 95 centów za sztukę, zaczęła ponownie szybować do góry.
Mobilne technologie i trzoda chlewna
Niektórzy twierdzą, że miał po prostu szczęście, ale Ding widzi to inaczej. „Mądrzy ludzie wykorzystują okazje i nigdy nie pozwalają im prześlizgnąć się między palcami. A ci, którzy widzą w sobie słabych, nigdy nie przestają czekać na okazje”, powiedział kiedyś podczas spotkania ze studentami swojej macierzystej uczelni.
Kilka lat po opisanych wyżej burzliwych wydarzeniach zaczęła się epoka smartfonów. I znów William Ding umiał się doskonale i, co ważne, szybko w niej odnaleźć. Na urządzeniach mobilnych bazowała nowa e-handlowa gałąź jego firmy, specjalizującą się w imporcie wysokiej klasy produktów zagranicznych. Uruchomił też platformę streamingu audio (NetEase Cloud Music), wyszukiwarkę Youdao, platformę płatniczą NetEase Pay i platformę do strumieniowego przesyłania wideo NetEase CC. Opracował również platformę bezpłatnych kursów online (NetEase Youdao) i platformę do czytania (Easered).
Nawiązał współpracę z firmami Microsoft i Blizzard, by udostępnić chińskim graczom popularne tytuły, w tym „World of Warcraft” i „StarCraft”. NetEase z czasem podjęło szeroką ekspansję międzynarodową. Ma udziały we francuskiej firmie produkującej gry Quantic Dream, a także w amerykańskich studiach Second Dinner i Bungie Studios. NetEase Gaming otworzyło też biuro w San Francisco, by ułatwić sobie dostęp do rynku amerykańskiego.
NetEase uruchomiło w 2015 r. odrębne przedsiębiorstwo zajmujące się komiksami, oferujące rocznie ok. dwóch tysięcy tego rodzaju publikacji. Oferuje prace sześciuset chińskich i zagranicznych artystów komiksu. NetEase w 2017 r. podpisało umowę o współpracy z Marvel Comics, dzięki której stała się wydawcą tytułów Marvela w Chinach, m.in. takich jak „Kapitan Ameryka” i „Iron Man”. Panuje przekonanie, że dzięki tej współpracy w uniwersum Marvela pojawili się pierwsi chińscy superbohaterowie, Swordmaster i Aero. Potem jednak NetEase wycofało się z rynku komiksów, sprzedając to wydawnictwo innej chińskiej firmie Bilibili zajmującej się streamingiem anime. Zachowało jednak prawa autorskie do swoich chińskich wersji serii Marvela.
W 2010 roku Ding kwotą 1,6 miliona dolarów sfinansował tłumaczenie na chiński ośmiu tysięcy godzin angielskojęzycznych, głównie amerykańskich wykładów uniwersyteckich. Wykorzystał fakt, że amerykańskie uczelnie publikują swoje zajęcia online za darmo i zdecydował, że udostępni tę wiedzę Chińczykom po chińsku na zasadzie „otwartego uniwersytetu”. „Jestem bardzo dumny z tego projektu. Nie uzyskujemy na nim żadnych przychodów z reklam”, powiedział „Forbesowi” w 2012 roku.
W 2012 roku zainwestował 16 milionów dolarów w rolnictwo. Jednym z znanych w ramach tej działalności projektów była ekologiczna farma trzody chlewnej. Ding postrzega tę inicjatywę jako rodzaj spłaty długu wdzięczności wobec chińskiej wsi i tamtejszej młodzieży.
W mediach głośna była sprawa zakupu przez chińskiego miliardera od Elona Muska luksusowej posiadłości w Bel Air w Los Angeles za 29 milionów dolarów, w czerwcu 2020 roku. Jak widać, dziś pan Ding Lei gra w najwyższej lidze, choć nie jest już od dawna najbogatszym Chińczykiem.
Mirosław Usidus
