Zabezpieczanie odpadów jądrowych

Zabezpieczanie odpadów jądrowych
e-suplement

transport odpadów promieniotwórczych

Naziemne składowiska zużytego paliwa z elektrowni atomowych, po tym co zdarzyło się w elektrowni w Fukushimie, okazały się nie tylko nieprzydatnymi, ale też bardzo niebezpiecznymi dla ludzi i ekosystemów. Opracować plany zabezpieczenia odpadów jądrowych do 2015 roku ? to zadanie postawione wszystkim członkom Unii Europejskiej przez Komisję Europejska w lipcu 2011 roku. Dokładniej mówiąc, chodzi o programów budowy tzw. głębokich składowisk na odpady radioaktywne lub wspólnych składowisk dla kilku krajów, członków UE. Według nowej dyrektywy w UE odpady radioaktywne będą umieszczane w głębokich, podziemnych, kamiennych bunkrach. Wyznaczono standardy co do formację gleby pod budowę tych składowisk, technikę budowy, kwalifikacje pracowników i systemy nadzoru.

W UE funkcjonują 143 elektrownie atomowe i co roku wytwarzają one około 50 m3 radioaktywnych śmieci. Teraz niestety większość odpadów jest składowana w betonowych bunkrach na terenie elektrowni. Tam czekają nawet kilkadziesiąt lat by ich poziom radioaktywności spadł na tyle, by można je było przetransportować. Potem bywają przewożone do grobowców lub do miejsc w których są przerabiane. Obecnie prawo zakazuje przewożenia tych odpadów na Karaiby, do krajów Afryki i Pacyfiku, a także na Antarktydę. Ale na przykład Węgry i Bułgaria maja podpisane umowy z Rosją na transfer materiałów radioaktywnych ? przypominają przedstawiciele Greenpeace, którzy za kluczowe uważają wydanie zakazu przewożenia wypalonego paliwa i innych ?atomowych śmieci? . Uważają, że obarczanie odpowiedzialnością za składowanie i utylizację odpadów, krajów innych niż te, które te śmieci produkują jest co najmniej niewłaściwe.

Tak też myśleli prawodawcy UE, bo w pierwszym projekcie dyrektywy eksport odpadów radioaktywnych był zakazany. Jednak ostatecznie został pod restrykcyjnymi warunkami dopuszczony przez Radę UE, czyli ministrów z krajów "27". Dyrektywa zakłada, że eksport jest dozwolony gdy kraj do którego odpady będą przewiezione w chwili ich transportowania ma działające składowisko. Budowa takiego, zgodnego z wymogami prawa, grobowca trwa ok. 40 lat. Pierwsze głębokie składowisko w Finlandii ma być dostępne od 2020 roku. Nie jest tak łatwo przyjąć odpowiednie uregulowania prawne i zmusić zainteresowane strony do ich stosowania, bo odpady radioaktywne to nie tylko niebezpieczny dla środowiska produkt, ale także bardzo dochodowy interes. Jak zapewnić bezpieczny obrót odpadami z elektrowni atomowych - to bardzo poważne pytanie, a odpowiedź będzie jeszcze wymagała szczegółowych ustaleń oraz nadzoru i odpowiednich uregulowań prawnych. "Po latach bezczynności, UE po raz pierwszy zobowiązuje się do ostatecznego unieszkodliwiania odpadów radioaktywnych. Dzięki tej dyrektywie, UE stanie się najbardziej zaawansowanym regionem pod względem bezpiecznego zarządzania odpadami radioaktywnymi i wypalonym paliwem jądrowym. Za 4 lata państwa członkowskie przedstawią nam szczegółowy scenariusz, w jaki sposób chcą ostatecznie składować odpady atomowe, jakie są miejsca budowy, czas podejmowania decyzji, wydania zezwolenia na budowę, czas samej budowy i uruchomienia składowiska. Chodzi o to, aby uniemożliwić niekończące się historie wydawania zezwoleń i jednego moratorium po drugim" - powiedział komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger.

Przeczytaj także
Magazyn