Fuzja zimna i gorąca

Fuzja zimna i gorąca
e-suplement
Zimna fuzja skrywa się wciąż za gęstą mgłą, nie dając nawet porządnych podstaw do twierdzenia, że w ogóle istnieje. Gorąca zaś jest trudna do opanowania i objęcia pełną kontrolą.

To w końcu ta zimna fuzja jest czy jej nie ma? – mogłaby zapytać osoba z zewnątrz, ciekawa świata i nauki, ale niezbyt dokładnie wprowadzona w temat. Wszystko chyba przez to, że od czasu rewelacji Martina Fleischmanna i Stanleya Ponsa, którzy 25 lat temu ogłosili, że udało im się wytworzyć energię z syntezy jądrowej w „baterii” wypełnionej ciężką wodą z palladową katodą, przedstawiciele oficjalnej nauki nie orzekli twardo i jednomyślnie, że to humbug. Mimo iż wielu było wątpiących, sporo ośrodków badawczych podjęło i wciąż podejmuje próby zbudowania „zimnego” reaktora.

Ciąg dalszy tematu numeru znajdziesz w lipcowym numerze magazynu Młody Technik.

Przeczytaj także
Magazyn