Zostań w domu, zamów taniej!
Nie wychodź z domu i zamów online swoje ulubione pisma 20% taniej. Skorzystaj z kodu rabatowego: czytajwdomu

Poza schematem

Poza schematem
Technik, nie tylko Młody, musi mieć wizję. Dzięki temu jest w stanie tworzyć rzeczy wielkie i małe. Prezentujemy kierunki techniczne, ale żaden z dotychczas opisanych nie ma tyle wspólnego z wizją, co architektura. I nie mamy tu na myśli wizji w stylu tej, którą proponuje wróżbita Maciej (w teleWizji), a wizję tworzenia nowych (postarzanych też), pięknych (w zależności od gustu), nietuzinkowych (czasami banalnych), funkcjonalnych (to nie zawsze) konstrukcji. Zapraszamy na kierunek dla techników z wizją – na architekturę.

Architektura to kierunek, który wymaga od studenta szerokiego wachlarza umiejętności. Opieranie się jedynie na wyjątkowych zdolnościach z zakresu przedmiotów ścisłych nie wystarczy, bo polegnie się na projektowaniu, które wymaga wyczucia, smaku, zdolności manualnych i bogatej wyobraźni. Z kolei niebagatelne, zachwycające koncepcje architektoniczne okażą się na nic, jeśli student nie opanuje treści podstawowych, takich jak matematyka, fizyka, geometria wykreślna i mechanika budowli. Architektura to kierunek o charakterze interdyscyplinarnym, więc w trakcie studiów należy się spodziewać również nauk z zakresu prawa, ekonomii, historii architektury, sztuk plastycznych i technik warsztatowych. Do tego dojdą budownictwo, projektowanie, konstrukcje i instalacje budowlane. A chcąc faktycznie liczyć na sukces w zawodzie, należy jeszcze posiadać szereg umiejętności miękkich, z których wprawdzie nikt nie będzie na uczelni egzaminował, ale staną się one niezbędne do pracy z klientem, kontrahentami i współpracownikami.

Pierwszym prawdziwym wyzwaniem powinno być jednak samo podjęcie decyzji o rozpoczęciu studiów architektonicznych. Należy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy faktycznie ma się dobre podstawy do zdobywania tego typu wiedzy i umiejętności. Jeśli tak to super – czym prędzej należy złożyć dokumenty na wybraną uczelnie.

Uczelnia

Po podjęciu decyzji o wyborze kierunku przychodzi czas na wybór uczelni. Architektura to kierunek popularny. Przykładowo, w rekrutacji na rok akademicki 2018/2019 Politechnika Krakowska odnotowała 3,1 kandydata na miejsce. Jej popularność można zaobserwować, analizując nie tylko popyt, ale także i podaż. Kandydaci nie będą mieli problemu ze znalezieniem uczelni, mającej ją w swojej ofercie. Niemalże w całej Polsce można wybrać coś dla siebie. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy komuś zależy na szczególnie wysokim poziomie nauczania, prestiżu bądź konkretnej lokalizacji (bo czemu by nie studiować np. nad morzem).

 

W tym przypadku z pomocą przychodzą rankingi. I tak, pierwsze osiem miejsc w znanym zestawieniu perspektywy.pl zajmują politechniki – począwszy od warszawskiej, poprzez krakowską, wrocławską, śląską, poznańską, gdańską, łódzką i lubelską. Dziewiątą i dziesiątą pozycję zajęły uniwersytety, zielonogórski i szczeciński. Ranking wydziałów architektury przygotował także miesięcznik „Builder”. Trzy czołowe miejsca zajęły w nim kolejno politechniki: śląska, wrocławska i warszawska. Na uwagę zasługuje fakt, że wśród kilku wyróżnionych szkół znalazła się jedna prywatna uczelnia, stołeczna Wyższa Szkoła Ekologii i Zarządzania, która nieśmiało próbuje przełamać zdecydowaną dominację publicznych uczelni o profilu technicznym.

Opierając się na prezentowanych danych, można śmiało stwierdzić, że w dużych miastach w Polsce nauczanie architektury znajduje się na odpowiednio wysokim poziomie.

Rekrutacja

Mając już za sobą wybór kierunku i uczelni, przychodzi czas na dostanie się na studia. O ile w Krakowie, jak wspomnieliśmy, trzeba się zmierzyć z dwoma kandydatami, o tyle istnieją też szkoły, które nie stawiają aż tak wysokich wymagań. W gruncie rzeczy oczekują od studenta jedynie… dokonywania regularnych – i, co najważniejsze, terminowych – przelewów tytułem czesnego. W ten sposób można w zasadzie bezboleśnie rozpocząć przygodę z architekturą…

Wybierając jednak uczelnię publiczną, należy być przygotowanym na trudną selekcję. Za przykład posłuży nam Politechnika Warszawska, przyjmująca w swe szeregi kandydatów, którzy sprostają następującym wymaganiom: uzyskanie minimum 30% punktów z dwóch zadań sprawdzających uzdolnienia i predyspozycje architektoniczne, oraz jak największej ilości punktów z matury z matematyki i języka obcego. Wskazane jest przy tym, by matematykę zdawać w wersji rozszerzonej, gdyż punkty z wersji podstawowej dzielone są na dwa, co skutecznie zmniejsza szanse osoby ubiegającej się o indeks.

Studiowanie

Jeśli rekrutację mamy już z głowy, czas zabrać się za naukę. Architektura to studia, które wymagają od uczestników zaangażowania i poświęcania jej dużej ilości czasu, niezbędnego do sprostania licznym projektom. Jednak nie można jednoznacznie powiedzieć, by był to kierunek wybitnie trudny. Po pierwszym roku odpadają osoby, które nie do końca wiedziały, na co się piszą i ci, którzy dali się za bardzo porwać życiu studenckiemu. Bardzo prawdopodobna jest szczególnie ta druga wersja. Przed wejściem na wydział powinna pulsować czerwona lampka, ostrzegając przed ryzykiem wpadnięcia w wir imprezowy. Zestaw towarzystwa doskonale temu sprzyja, tak więc Uwaga!

W kolejnych latach nie jest dużo lżej, ale ci, którzy przetrwali, wiedzą już przynajmniej, jak organizować sobie pracę, by była jak najbardziej efektywna. Trafiają się oczywiście takie przedmioty, jak np. kreślenie czy mechanika budowli, od których niejednej osobie przybyło na głowie siwych włosów, ale wiadomo, że nie ma takiego kierunku studiów, który nie miałby swojej „kosy”. Jedyną radą jest systematyczna nauka oraz dobra organizacja czasu, ułatwiające edukację oraz pozostawiające przestrzeń na korzystanie z uroków studiowania. W międzyczasie z pewnością należy szlifować angielski, który w tej branży jest niezwykle istotny, a można by rzec nawet, że niezbędny.

 

Praca

Kończąc edukację, każdy student liczy na to, że dostanie pracę w zawodzie. W obecnej sytuacji gospodarczej rynek pracy kształtuje się na tyle korzystnie, że niemalże na każdego praca czeka. Pojawia się jedynie pytanie: za ile? Oglądając filmy, można odnieść wrażenie, że architekci to grupa zawodowa, która jeździ luksusowymi samochodami i mieszka w jeszcze bardziej luksusowych apartamentach, w prestiżowych lokalizacjach. To piękna wizja i z pewnością realna, ale niestety nie dotyczy większości architektów w Polsce. Ci bowiem zarabiają średnio ok. 4 tys. zł netto. Z pewnością nie jest to kwota pozwalająca na życie w luksusie. Dobrą wiadomością dla absolwentów jest jednak informacja, że już po zakończeniu studiów można liczyć na pracę za 3 tys. zł netto.

Gdy zaś sam etat nie wystarcza, architekci starają się brać dodatkowe zlecenia i kształtować nowe umiejętności. Dobrym rozwiązaniem jest rozwijanie wiedzy z obszaru programowania i IT. Istnieje możliwość łączenia wszystkich nabytych kompetencji, co skutecznie podnosi konkurencyjność na rynku pracy – i oczywiście zarobki.

Łączyć i kojarzyć

Architektura łączy w sobie sztukę i myśl techniczną, co wpływa na to, że jest niezwykle ciekawą, ale też niedostępną dla każdego dziedziną nauki. Technika wymaga opanowania dużego zakresu wiedzy, a z kolei sztuka z założenia nie zna granic. Od architekta wymaga się też łączenia wielu, pozornie niemających ze sobą nic wspólnego umiejętności.

Jeśli jesteś osobą, która potrafi wyjść poza schematy, to jest to kierunek dla Ciebie.

Krzysztof Pacholski